WOŚP – popieram – działam

Co roku już w grudniu internet huczy. Widać walkę zwolenników WOŚP z przeciwnikami.

Każdy z nas kto ma małe dziecko korzystał ze sprzętu zakupionego z pieniędzy zebranych przez orkiestrę. Mówicie, że wasze dziecko nie? To wasz wybór. Mieliście szansę skorzystać. Od kilku lat (co najmniej sześciu) wszystkie noworodki są poddawane przesiewowemu badaniu słuchu. Oczywiście jak na wszystko także na to trzeba wyrazić zgodę. Ja ją wyraziłam, a moje dzieci mają w książeczce zdrowia wynik badania na którym jest orkiestrowe serduszko.

Niesamowite, ale ten sprzęt trafia nawet do tak małych i zabitych dechami (zdaniem niektórych osób) miejscowości jak Śrem.

Miałam wątpliwą przyjemność oglądania swojego dziecka w inkubatorze. Serio – nawet jak jest to już 35 tc i dziecko wygląda na zdrowe to widok jest średnio przyjemny. A gdyby nie było tego inkubatora. Przecież nie było najmniejszych szans przetransportowania mnie do szpitala o wyższym stopniu referencyjności. Co wtedy stałoby się z moim dzieckiem? Nie wiem – i na szczęście nigdy się nie dowiem.

Moje dzieci w zasadzie nie chorują, ale nawet z nimi czasami trzeba udać się na jakieś badanie specjalistyczne. Wchodzisz do zupełnie obcego miejsca, będą badać twoje dziecko, a tam serduszka ponaklejane na różnych sprzętach uśmiechają się do ciebie 😉 A gdyby ich nie było? Pewnie musiałabym szukać szpitala jeszcze bardziej oddalonego od nas.

„Bo pan Owsiak to sobie żyje za te pieniądze jak pączek w maśle”

Wedle mnie niech się nawet kąpie w tych pieniądzach jak chce. Serio. Za każdą pracę dostajemy wynagrodzenie. Dlaczego on miałby organizować orkiestrę za darmo. Samym wolontariatem żyć się nie da. Fotosynteza nie utrzyma go przy życiu. Robi wiele dobrego. Wielu rodziców właśnie jemu ( oraz oczywiście wykwalifikowanemu personelowi szpitalnemu o którym nie należy zapominać) zawdzięcza życie swoich dzieci.

Nie możemy zapominać, że życie dzieci ratują lekarze – dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu, ale także dzięki nowoczesnemu wyposażeniu szpitali.

Bez sprzętu lekarze nie mogliby dokonywać czynów godnych miana cudu.

Bez lekarzy ten sprzęt nikomu by się nie przydał.

 

Ja popieram orkiestrowe zbiórki.

Od kilku lat nosiłam się z zamiarem zostania wolontariuszem. Już za kilka dni na miasto wyjdę z dziećmi i uzbrojeni w puszki i w identyfikatory dołożymy cegiełkę w postaci swojej pracy, aby w przyszłości można było uratować życie kolejnym ludziom 🙂

 

Jak myślicie ile takiego serduszkowego sprzętu znajduje się w Śremskim szpitalu? Wystarczy wejść tutaj aby zobaczyć coś takiego jak na poniższym screenie. Można wybrać oddział i zerknąć jaki sprzęt dostał do Śremskiego szpitala dostarczony 🙂

wośp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *