Sen w ciąży to egzamin przed macierzyństwem

Ach jaki cudowny był pierwszy trymestr. Mogłam spać i spać, i spać i nic mnie nie obudziło. Potrzebowałam go jak ryba wody. Wtedy mnie to irytowało. Wieczne zmęczenie. Ach jak mi tego brakuje. Czytaj dalej Sen w ciąży to egzamin przed macierzyństwem

Drugi trymestr za nami – taki słodko-gorzki

Drugi trymestr wbrew obiegowej opinii nie był dla mnie miesiącem miodowym.

Wkroczyłam w niego w szpitalu. No czyli w sumie to jednak taki miesiąc miodowy. Wiecie mogłam sobie tylko leżeć i nic nie robić. Jedzenie prosto do łózka, bo nie miałam jak wstać podpięta prawie cały czas pod kroplówkę. Toaleta prawie zawsze w towarzystwie szczupłego przyjaciela (tego co mi kroplówkę trzymał). Tylko byczyć się, spać i czytać książki. Idealne życie. Czytaj dalej Drugi trymestr za nami – taki słodko-gorzki

Ciążowy mózg – i myślenie się wyłącza

Od początku ciąży zdarza mi się robić rzeczy strasznie nieracjonalne. Na szczęście pojawiają się też przebłyski myślenia, dzięki czemu mam okazję całkiem świadomie pośmiać się z moich wpadek. Czytaj dalej Ciążowy mózg – i myślenie się wyłącza

Cukrzyca ciążowa – czy da się z nią żyć?

Cukrzyca ciążowa mam wrażenie, że pojawia się coraz częściej. Czy da się z nią żyć? Czy to wyrok? No i co po ciąży? Czytaj dalej Cukrzyca ciążowa – czy da się z nią żyć?

Dolargan – przetestowałam na własnej skórze

Kiedy standardowe leki przeciwbólowe, które przepisał mi lekarz, kiedy byłam na oddziale nie przynosiły ulgi, przyszła położna z dolarganem. Nazwa nie była dla mnie nowością. Od razu skojarzyłam, że wiele kobiet dostaje go podczas porodu. Czytaj dalej Dolargan – przetestowałam na własnej skórze

Minął 5 miesiąc – przyzwyczajam się do wyzwań stawianych przez dzieci

Moja ciąża przebiega średnio książkowo. Kiedy trafiam do szpitala personel już się do mnie uśmiecha – wszyscy mnie znają. Właśnie minął 5 miesiąc, a ja powoli jestem pogodzona z tym co się dzieje. Czytaj dalej Minął 5 miesiąc – przyzwyczajam się do wyzwań stawianych przez dzieci

Półmetek już za mną – minęło 20 tygodni

Nie wiem kiedy to minęło, ale jakoś minęło. Półmetek już za mną. Bywało lepiej i gorzej. Teraz coraz bardziej żyję wyprawką i porodem. Czytaj dalej Półmetek już za mną – minęło 20 tygodni

Ach śpij kochanie – tylko gdzie?

Jednym z większych wydatków przed porodem jest miejsce do spania dla naszego dziecka. Przy pierwszym dziecku wybór wydaje się wręcz oczywisty, chociaż w dzisiejszych czasach przy takim natłoku reklam w internecie chyba nie jest to takie oczywiste. Czytaj dalej Ach śpij kochanie – tylko gdzie?

Publiczne karmienie piersią – moja historia

Po Mlekotece dużo myślę. O publicznym karmieniu piersią. O tym dlaczego część ludzi jest oburzona czy zdegustowana widokiem karmiącej piersi. Wiele rozmów na ten temat przeprowadziłam z różnymi ludźmi. Czytaj dalej Publiczne karmienie piersią – moja historia