Torba do porodu – rodzę w Śremie

Specjalnie napisałam torba do porodu, a nie do szpitala. Dlaczego? – ano dlatego, że to dwie różne rzeczy choć omówię dzisiaj obydwie. Czytaj dalej Torba do porodu – rodzę w Śremie

Pożegnałam 8 miesiąc ciąży – ostatnia krzywa

W zasadzie 8 miesiąc ciąży upłynął mi całkiem spokojnie. Nawet nie najgorzej się czułam. No dobra – snu potrzebuję tyle co podręcznikowy noworodek. Dlaczego właściwie podręczniki nie uwzględniają dzieci HNB? Chyba dlatego, że nikt nie powie, że chciałby spać jak HNB 😀 Czytaj dalej Pożegnałam 8 miesiąc ciąży – ostatnia krzywa

Księga ciąży – W&M Sears, L.Holt, BJ Snell

Wiedzę na temat przebiegu ciąży można czerpać z różnych źródeł.

Może to być internet, magazyny o ciąży,  telewizja śniadaniowa, życzliwe cioteczki.

Ja natomiast postanowiłam skorzystać z dobrodziejstwa jakim jest książka. Czytaj dalej Księga ciąży – W&M Sears, L.Holt, BJ Snell

7 miesięcy za nami – wyszło słońce

Kilka dni temu zdałam sobie sprawę, że za mną już 30 tygodni ciąży. Mam umysł ścisły i tak sobie policzyłam, że ciąża to 40 tygodni. Skoro 30 już za mną to znaczy, że przetrwałam już 3/4 ciąży – czyli została już tylko 1/4  <3 Czytaj dalej 7 miesięcy za nami – wyszło słońce

Sen w ciąży to egzamin przed macierzyństwem

Ach jaki cudowny był pierwszy trymestr. Mogłam spać i spać, i spać i nic mnie nie obudziło. Potrzebowałam go jak ryba wody. Wtedy mnie to irytowało. Wieczne zmęczenie. Ach jak mi tego brakuje. Czytaj dalej Sen w ciąży to egzamin przed macierzyństwem

Drugi trymestr za nami – taki słodko-gorzki

Drugi trymestr wbrew obiegowej opinii nie był dla mnie miesiącem miodowym.

Wkroczyłam w niego w szpitalu. No czyli w sumie to jednak taki miesiąc miodowy. Wiecie mogłam sobie tylko leżeć i nic nie robić. Jedzenie prosto do łózka, bo nie miałam jak wstać podpięta prawie cały czas pod kroplówkę. Toaleta prawie zawsze w towarzystwie szczupłego przyjaciela (tego co mi kroplówkę trzymał). Tylko byczyć się, spać i czytać książki. Idealne życie. Czytaj dalej Drugi trymestr za nami – taki słodko-gorzki

Ciążowy mózg – i myślenie się wyłącza

Od początku ciąży zdarza mi się robić rzeczy strasznie nieracjonalne. Na szczęście pojawiają się też przebłyski myślenia, dzięki czemu mam okazję całkiem świadomie pośmiać się z moich wpadek. Czytaj dalej Ciążowy mózg – i myślenie się wyłącza

Cukrzyca ciążowa – czy da się z nią żyć?

Cukrzyca ciążowa mam wrażenie, że pojawia się coraz częściej. Czy da się z nią żyć? Czy to wyrok? No i co po ciąży? Czytaj dalej Cukrzyca ciążowa – czy da się z nią żyć?

Dolargan – przetestowałam na własnej skórze

Kiedy standardowe leki przeciwbólowe, które przepisał mi lekarz, kiedy byłam na oddziale nie przynosiły ulgi, przyszła położna z dolarganem. Nazwa nie była dla mnie nowością. Od razu skojarzyłam, że wiele kobiet dostaje go podczas porodu. Czytaj dalej Dolargan – przetestowałam na własnej skórze

Minął 5 miesiąc – przyzwyczajam się do wyzwań stawianych przez dzieci

Moja ciąża przebiega średnio książkowo. Kiedy trafiam do szpitala personel już się do mnie uśmiecha – wszyscy mnie znają. Właśnie minął 5 miesiąc, a ja powoli jestem pogodzona z tym co się dzieje. Czytaj dalej Minął 5 miesiąc – przyzwyczajam się do wyzwań stawianych przez dzieci