Czy stać mnie na to aby nosić dziecko?

Kupno wózka dla dziecka dla wielu z nas jest praktycznie oczywiste. Jeśli sami nie kupimy to pewnie dziadkowie postanowią zainwestować w odpowiedni środek transportu dla naszych dzieci.

Coraz popularniejsze ostatnio robi się noszenie w chustach. Wielu powie, że te chusty to takie drogie i trudno nauczyć się motać. No cóż jako chustomama na pierwszą prawdziwą chustę wydałam mniej pieniędzy niż na pierwszy wózek – który uwaga – kupiłam w komisie za niewiele ponad 300 zł. 7 lat temu.

Wielu zadaje sobie pytanie: Czy stać mnie na to aby nosić dziecko?

Wybierając wariant najbardziej ekonomiczny możemy chustę kupić już za 100-150 zł. I to nie pościelówkę, a porządną chustę która posłuży nam bardzo długo. Nie będę ukrywać, że mój status finansowy nie należy do wysokich. A kiedy urodziłam pierwsze dziecko liczyłam każdą wydaną złotówkę.

Popularne jest kupowanie chust używanych. Głównym ich atutem jest to że są miękkie i wykochane najczęściej. Zwykłego pasiaka przy odrobinie szczęście uda nam się kupić za niewiele ponad 100 zł.

Nie każdy preferuje jednak chusty używane. Dla takich osób proponuję chustę drugiego gatunku. Podstawową funkcją chusty jest noszenie dziecka. A chusty drugiego gatunku od pierwszego różnią się tym, że na ich powierzchni mogą zdarzyć się drobne niedoskonałości, które nie mają wpływu na jakość noszenia, a bardzo często są wręcz niezauważalne i wizualnie też nie psują wrażenia. Pasiaka polskiej firmy drugiego gatunku można kupić już spokojnie za około 150 zł. A przy odrobinie szczęścia możemy trafić na promocję lub wyprzedaż, które są ostatnio popularne.

Czy to wszystkie koszty?

Skłamałabym mówiąc, że tak. Warto zainwestować w naukę wiązania. W zależności od rejonu polski ceny takiej nauki są zróżnicowane. Aby obciąć koszty można zdecydować się na warsztaty grupowe. Przy odrobinie szczęścia można trafić na warsztaty dofinansowane z różnych instytucji i nauczyć się prawidłowo motać za darmo, jednak nie jest to jeszcze zbyt popularna forma. Cena nauki to od około 60 zł za warsztat do nawet 350 zł za naukę indywidualną, jednak zazwyczaj nie są to aż tak wysokie stawki (W Śremie nauka indywidualna to 150 zł).

Warto przygodę z chustami zacząć od nauki wiązania ze specjalistą ponieważ wielu z nich oferuje w cenie nauki wypożyczenie chusty na tydzień lub dwa, aby przekonać się czy taka forma noszenia wam odpowiada, oraz zdążyć kupić swoją pierwszą chustę. Czasami doradcy noszenia współpracują z producentami chust i mogą zaoferować rabat 🙂

Zimą do noszenia może przydać się odpowiednia odzież dla dwojga. Jednak tańszym rozwiązaniem jest kupno samej osłonki. A jeszcze tańszym rozwiązaniem jest po prostu kurtka ciążowa lub kupiona w szmateksie w większym rozmiarze. Jeśli potraficie szyć to może sami coś fajnego stworzycie.

Czy zawsze jest tak tanio?

Haha, jak chcecie nosić drogo to nikt wam nie zabroni. Ceny chust owszem zaczynają się od około 150 zł. Jednak ich ceny kończą się na kwotach kilku tysięcy za sztukę. Także każdy znajdzie coś dla siebie 😉

Można również zostać chustoświrką i zainwestować w kilka chust. Ba można je co kilka tygodni sprzedawać i kupować inne. Rynek chust jest bardzo różnorodny.

Ile chust będę potrzebować przez cały czas noszenia?

Uwierzycie mi jak powiem, że jedną? Osobiście przez 6 lat posiadałam jedną chustę tkaną długą i jedną kółkową. Prawdopodobnie bez kółkowej też dałabym radę, ale dla mnie jest ona bardzo wygodna i trudno byłoby mi z niej zrezygnować.

Z wiekiem co najwyżej zmienia się sposób motania. Dla chusty długiej tych motań jest bardzo dużo w zależności od wieku i wagi dziecka. Starsze dzieci mota się o tyle wygodnie, że współpracują co przyspiesza proces pacyfikacji 😉

Niektórzy decydują się na nosidła ergonomiczne

Z nosidłami to jest taka ciekawa sprawa, że bardzo mało prawdopodobne, że przez całe trzy lata noszenia starczy nam jedno. Oczywiście wiele dzieci rezygnuje z takiego transportu jak zaczyna chodzić, ale przy dłuższych spacerach jednak przydają się 😉

Jeśli chodzi o noworodki to najlepszym nosidłem dla nich jest chusta kółkowa (chusty kółkowe często kwalifikuje się do nosideł, a nie chust). Niektórzy producenci reklamują swoje nosidła jako odpowiednie dla noworodków, ale trzeba być z tym bardzo ostrożnym ponieważ bardzo trudno w nosidle uzyskać prawidłową pozycję dziecka.

Kiedy nasze dziecko zaczyna samodzielnie siadać to pora na pierwsze nosidełko. Wielu producentów oferuje nosidła regulowane, które niby mają wystarczyć na cały okres noszenia, jednak raczej rzadko udaje się nosić do końca w pierwszym nosidle. Z regulowanymi jest też ten problem, że wprawdzie dopasujemy je w miejscach regulacji do dziecka, ale wszędzie indziej mamy nadmiar materiału i podparcie dla dziecka może nie być odpowiednie.

Przed zakupem nosidła warto przymierzyć wybrany model. Sklepy stacjonarne są zazwyczaj tylko w większych miastach. Można zapytać doradcę noszenia czy posiada kilka modeli nosideł aby pomóc wam odpowiednie dobrać. Można też na lokalnej grupie chustowej zapytać czy ktoś użyczyłby swoje nosidło do przymiarki.

No i pozostają nam starsze dzieci, dla których dedykowane są zupełnie inne wiązania chusty niż dla noworodka, aczkolwiek nadal możemy korzystać z naszej pierwszej chusty, oraz nosidła todler dedykowane starszakom. Moment przejścia na większe nosidło jest uzależniony od tego jak rośnie nasze dziecko. Dla jednych to będzie wcześniej dla innych później.

Nosidła mają też tą wadę, że są dużo droższe od chust. Natomiast wiele osób chwali je sobie za szybkość i łatwość zakładania. Niemniej osoba wprawiona w motaniu wcale wiele dłużej chusty nie mota niż zakłada się nosidło 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *